"Rozmowy z Komisją Europejską i EBC właściwie się rozpoczęły. Pokazuje to m.in. ta konferencja. Natomiast dyskusja już o bardzo konkretnym planie, w którym momencie wchodzimy do strefy euro, wymaga przede wszystkim wyraźnej poprawy fundamentów sektora finansów publicznych. Na razie wiemy, że jest wola rządu, żeby w tym kierunku reformę wprowadzać" - powiedział Bratkowski podczas konferencji Komisji Europejskiej (KE) na temat euro w Warszawie.
Wiceprezes zaznaczył, że rozwój sytuacji nie zależy jednak wyłącznie od Hausnera i ministra finansów Andrzeja Raczko, ponieważ wszystkie konieczne ustawy będą musiały jeszcze zostać uchwalone przez Sejm.
Według zapowiedzi rządowych, pakiet projektów ustaw pozwalających na obniżenie wydatków publicznych o 32 mld zł w latach 2004-2007 ma wpłynąć do Sejmu do końca pierwszego kwartału przyszłego roku. Debata społeczna nad planem cięć w wydatkach społecznych, na 12 mld zł, rozpoczęła się na początku listopada.
"Najważniejszy jest wiarygodny plan reformy, a wiarygodny plan to są uchwalone ustawy, które generują oszczędności w finansach publicznych. To będzie moment, kiedy będzie można ustalić konkretny rozkład w czasie, kiedy będziemy w ERM2 i kiedy będziemy w strefie euro" - powiedział Bratkowski.
Wiceprezes NBP podkreślił też, że plan Hausnera nie jest wystarczająco głęboki, ale przynajmniej stanowi minimum, pozwalające by mówić poważnie o programie integracji Polski ze strefą euro.