Reklama

Nawet uchwalenie planu Hausnera prawdopodobnie nie poprawi sytuacji na rynkach - analitycy

Warszawa, 24.11.2003 (ISB) - Nawet wdrożenie przez parlament większości propozycji zawartych w planie naprawy finansów publicznych wicepremiera ds. gospodarczych Jerzego Hausnera może nie poprawić sytuacji na rynkach finansowych, uważa Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku. Oznacza to, że niepewność i negatywne nastroje utrzymają się wśród inwestorów w kolejnych miesiącach, niezależnie od coraz lepszych wyników w gospodarce realnej.

Publikacja: 24.11.2003 13:58

"Nie sądzę, że uchwalenie pakietu reform Hausnera doprowadzi do poprawy na rynkach. (...) Kluczem dla procesu konwergencji był budżet na rok 2004. Był, a już najwyraźniej nie jest" - powiedział w poniedziałek dziennikarzom Jankowiak.

Uchwalenie reformy Hausnera może być niewystarczające, aby uspokoić niepewne rynki finansowe, gdyż na pierwszy plan powoli zacznie wchodzić "cykl polityczny" - wybory. Stąd też odłożenie naprawy finansów publicznych poza 2004 rok, na rok wyborów parlamentarnych, będzie wywierało cały czas presję na żądanie przez inwestorów wyższej premii za ryzyko na polskim rynku, szczególnie papierów dłużnych.

Jankowiak jest też przekonany, że wejście Polski do Unii Europejskiej (UE) 1 maja 2004 roku nie musi poprawić "psychologii" na rynkach. To wydarzenie mogłoby mieć pozytywny wpływ na zachowanie się inwestorów, ale tylko pod warunkiem, że wiązałoby się z napływem inwestycji i absorpcją znacznych środków dostępnych dla Polski na rozwój w UE.

"Ale sytuacja na rykach finansowych blokuje inwestycje" - powiedział Jankowiak.

Co ciekawe, ekonomista BRE Banku wydaje się uważać, że rząd świadomie chce utrzymywać dużą skalę niepewności na rynkach finansów, próbując w ten sposób wywrzeć presję na polityków, którzy niechętnie spoglądają na reformę finansów publicznych.

Reklama
Reklama

"Przełamując opór własnej bazy politycznej przeciw naprawie finansów publicznych rząd bardzo instrumentalnie traktuje rynki finansowe. Wygląda na to, że zbyt przychylna reakcja rynków na plany restrukturyzacji wydatków oznaczałaby mniejszy nacisk na bazę polityczną, A taki stały i mocny nacisk jest konieczny dla przełamania oporów. Stąd utrzymywanie rynków finansowych w stanie podwyższonej nerwowości może być jednym z elementów strategii rządu" - uważa Jankowiak. (ISB)

ks/bb

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama