Produkt krajowy brutto USA zwiększył się o 1 pkt. proc. silniej niż jeszcze przed miesiącem informował Departament Handlu. Okazało się bowiem, że we wrześniu poza wydatkami konsumenckimi niespodziewanie wzrosły również zapasy.
Wydatki konsumpcyjne zwiększyły się w minionym kwartale najbardziej od sześciu lat, co było wynikiem redukcji podatków dochodowych i rekordowo niskich stóp procentowych. Po raz pierwszy od sześciu miesięcy, we wrześniu wzrosły też zapasy, gdyż zarówno hurtownicy jak i detaliści uzupełniali braki w magazynach, by sprostać rosnącemu popytowi.
Na budownictwo mieszkaniowe Amerykanie wydali w III kw. o 22,7% więcej niż w takim samym okresie przed rokiem. Wydatki na dobra trwałe, w tym na samochody, zwiększyły się o 26,5%. Dzięki redukcji kosztów i rosnącemu popytowi lepsze były w III kw. wyniki finansowe spółek. Poprawiło to nastroje amerykańskich przedsiębiorców i to na tyle, że zaczęli inwestować i zatrudniać nowych pracowników.
Od lipca do września Amerykanie wydali na import 376,8 mld USD. Zwiększył się w tym czasie ich deficyt handlowy z Chinami, ale wzrosły też zakupy towarów produkowanych w Europie. Kraje UE ok. jednej piątej eksportu sprzedają właśnie w USA. To, że Amerykanie tak dużo kupowali, między innymi od Niemców, było główną przesłanką rozwoju największej europejskiej gospodarki w III kw., po recesji w I półroczu. Bo popyt wewnętrzny w Niemczech po raz kolejny zmniejszył się. Szacuje się, że 1-proc. wzrost produkcji w USA powoduje zwiększenie niemieckiego eksportu na tamtejszy rynek o 1,7%.
- Komentarz