W projekcie ustawy przewidującej wcześniej zapowiadaną likwidację kontraktów długoterminowych przyjęto, że wysokość rekompensat będzie określona w trybie administracyjnym przez Urząd Regulacji Energetyki. Jak powiedział jednak agencji ISB wiceminister gospodarki i pracy Jacek Piechota, od decyzji URE będzie można się odwołać.
Nim rozwiązania prawne liberalizujące polski rynek energii trafią na posiedzenie rządu, zajmie się nimi Komitet Stały Rady Ministrów (na początku przyszłego miesiąca). Na razie nie wiadomo jednak - przynajmniej oficjalnie - jak wysoka będzie wartość rekompensat, które otrzymają wytwórcy za uwolnienie zakontraktowanej energii. Cały czas trwają rozmowy. - Mam nadzieję, że uda nam się przekonać ich do polubownych rozwiązań - powiedział Jacek Piechota.
Inwestorzy w polskiej energetyce
Największymi inwestorami w sektorze elektroenergetycznym w Polsce są: francuski EdF (posiada Elektrownię Rybnik, elektrociepłownie Kogenerację, Kraków i Zielona Góra, a także - w konsorcjum z GdF - EC Wybrzeże), belgijski Electrabel (właściciel Elektrowni Połaniec), szwedzki Vattenfall (Elektrociepłownie Warszawskie, zakład dystrybucji energii - Górnośląskiego Zakładu Energetycznego), amerykański PSEG (Elektrownia Skawina, EC Chorzów), francuski SNET (EC Białystok).