W piątek rano bank centralny Węgier, w obronie coraz słabszego forinta, nieoczekiwanie podniósł stopy procentowe aż o 300 punktów bazowych, przez co węgierskie stopy procentowe znalazły się na poziomie najwyższych wśród wszystkich 10 krajów, które mają wejść w przyszłym roku do Unii Europejskiej.
Raczko zaznaczył, że w przypadku Polski, która ma płynny kurs walutowy, tego typu decyzji nie należy się obawiać.
W czwartek wieczorem Sejm odrzucił w głosowaniu po trzecim czytaniu poprawkę do ustawy o NBP, w której Komisja Finansów Publicznych proponowała - wbrew rządowemu stanowisku - by rząd mógł rozwiązywać część rezerwy rewaluacyjnej banku centralnego. (ISB)
ks/tom/qk