Notowania na międzynarodowym rynku naftowym wykazywały w poniedziałek skłonność do spadku. Inwestorzy przypuszczali bowiem, że podczas zbliżającej się konferencji ministerialnej OPEC limity wydobycia ropy obowiązujące państwa członkowskie zostaną utrzymane na dotychczasowym poziomie 24,5 mln baryłek dziennie. O trafności tych przewidywań zdają się świadczyć wypowiedzi przedstawicieli tego ugrupowania. Z jednej strony nie widzą oni potrzeby zwiększania dostaw w sytuacji, gdy - ich zdaniem - zdołano osiągnąć równowagę popytu i podaży, z drugiej zaś ewentualne zaostrzenie ograniczeń nie jest konieczne, gdyż ceny są obecnie dostatecznie wysokie. W ciągu ostatnich 30 dni średnie notowania ropy eksportowanej przez OPEC wykraczały poza górną granicę ustalonego przedziału 22 USD - 28 USD. W tej sytuacji propozycja Wenezueli, aby podnieść jego granice do 25 USD - 32 USD, nie zyska zapewne zwolenników wśród pozostałych krajów członkowskich.

Zniżce notowań sprzyjały również wyższe niż zazwyczaj temperatury w Europie, które zmniejszają zapotrzebowanie na olej opałowy. Niektórzy eksperci obawiają się, że jeżeli nie nastąpi ochłodzenie, zapasy tego paliwa wzrosną w nadmiernym stopniu, grożąc zachwianiem równowagi na rynku. W Londynie za baryłkę ropy Brent z dostawą w styczniu płacono po południu 27,90 USD, wobec 28,45 USD w końcu ubiegłego tygodnia.

Tymczasem cena złota wzrosła do najwyższego poziomu od siedmiu lat w związku z dalszym osłabieniem dolara. Jego kurs do euro znalazł się na rekordowo niskim poziomie ponad 1,20 jednostek za 1 euro, gdyż amerykańskie deficyty rozrachunków bieżących oraz budżetowy mogą zmniejszyć popyt na walutę USA. Eksperci J.P. Morgan Chase nie wykluczają, że do końca roku kurs dolara może spaść do 1,22 jednostek za 1 euro, a w pierwszym kwartale 2004 r. nawet do 1,25 jednostek. W tej atmosferze uncja złota z dostawą w lutym kosztowała wczoraj na nowojorskim rynku Comex 402,40 USD, tj. o 4,40 USD więcej niż w piątek.

W dalszym ciągu drożała miedź. Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę tego surowca w kontraktach trzymiesięcznych płacono w poniedziałek 2088 USD wobec 2070 USD w końcu sesji piątkowej. Zwyżce notowań sprzyjała poprawa koniunktury w gospodarce amerykańskiej, sugerująca zwiększenie popytu na miedź oraz inne metale kolorowe. Dodatkowy impuls do wzrostu ceny dała zapowiedź strajku na tle płacowym w należącej do firmy Codelco chilijskiej kopalni Andina.