Reklama

Polisy OC bez reasekuracji?

Małe i średnie towarzystwa ubezpieczeniowe mogą mieć problemy z uzyskaniem ochrony reasekuracyjnej na sprzedawane polisy OC komunikacyjnego. Powód- Brak limitów odpowiedzialności na jedno zdarzenie, które wprowadza nowa ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych. Rozwiązaniem mogłoby być stworzenie przez polskie firmy poolu reasekuracyjnego, który przejąłby za nie część ryzyka.

Publikacja: 02.12.2003 10:05

Problem wynika z zapisów ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, która ma wejść w życie od początku 2004 r. Zmienia ona limity odpowiedzialności zakładów ubezpieczeń w zakresie ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, dostosowując je do zapisów IV dyrektywy komunikacyjnej. Zgodnie z jej wymogami, ubezpieczyciele odpowiadają za szkody majątkowe z tytułu komunikacyjnego OC w wysokości 200 tys. euro, a za szkody osobowe 350 tys. euro na osobę, przy czym zniesiono limit odpowiedzialności na zdarzenie.

Problem z reasekuracją

Odpowiedzialność finansowa firm ubezpieczeniowych może być praktycznie nieograniczona, jeśli w wypadku komunikacyjnym zostanie poszkodowanych dużo osób (łączny limit - majątkowy i osobowy - na jedno zdarzenie wynosi 600 tys. euro). Brak limitu odpowiedzialności sprawia, że krajowi ubezpieczyciele mają problemy z uzyskaniem ochrony swoich portfeli komunikacyjnych w firmach reasekuracyjnych. Swoje stanowiska usztywnili ponoć dwaj najwięksi reasekuratorzy - Swiss Re i Munich Re. Ich zdaniem, nie ma mowy o tym, żeby polskim towarzystwom udzielić nielimitowanej ochrony związanej ze szkodami osobowymi, powstałymi z tytułu komunikacyjnych polis OC. Proponują limitowanie na poziomie 10-15 mln euro (46,5-69,8 mln zł) na jedno zdarzenie, i to tylko dla dużych zakładów ubezpieczeń. Może to oznaczać, że mniejsze towarzystwa mogą mieć problemy ze znalezieniem reasekuratora, który zgodzi się z nimi dzielić ryzyko.

Sztywne ograniczenia

Brak ochrony reasekuracyjnej powoduje, że krajowe zakłady ubezpieczeń mogą mieć problemy ze spełnieniem wymogów bezpieczeństwa, zawartych w ustawie o działalności ubezpieczeniowej. Artykuł 48a obecnej ustawy, a w nowej ustawie art. 157.1, mówi, że suma ubezpieczenia od pojedynczego ryzyka na udziale własnym nie może przekroczyć 25% łącznej wysokości rezerw techniczno-ubezpieczeniowych i kapitału własnego. Może to oznaczać możliwość utraty licencji na sprzedaż polis OC komunikacyjnego.

Reklama
Reklama

Także zwiększenie limitów pokrycia przez reasekuratorów może być powodem interwencji nadzoru - urząd stoi bowiem na stanowisku, że muszą być zachowane proporcje reasekuracji do zasobów finansowych ubezpieczycieli. Urząd Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych obecnie sprawdza, jak problem ten rozwiązały nadzory ubezpieczeniowe w innych krajach należących do Unii Europejskiej. Przedstawiciele departamentu nadzoru zapewniają jednocześnie, że raczej nie dojdzie do odbierania licencji na sprzedaż polis OC.

PIU szuka rozwiązań

Obecnie trwają prace nad V europejską dyrektywą komunikacyjną, która wprowadzi ograniczenia limitów odpowiedzialności, które zakończą się najwcześniej za dwa lata. Zgodnie z propozycjami CEA minimalny limit odpowiedzialności w szkodach osobowych wynosiłby 1 mln euro na osobę i 5 mln euro na zdarzenie, zaś limit dla szkód majątkowych miałby wynosić 1 mln euro. Jednak do czasu gdy dyrektywa nie zostanie uchwalona, ubezpieczyciele muszą szukać rozwiązań, które pozwolą im na ograniczenie ryzyka. Jedną z propozycji przedstawionych przez Polską Izbę Ubezpieczeń jest stworzenie przez polskie towarzystwa obligatoryjnego poolu reasekuracyjnego, który udzielałby ochrony rodzimym firmom przez najbliższych kilka lat.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama