We wrześniu rząd przyjął projekt budżetu zakładający deficyt w wysokości 45,5 mld zł, przy dochodach na poziomie 152,8 mld zł.
"Jeżeli chodzi o stronę dochodową (...), to nasze założenia są optymistycznie oszacowane. Nie ma ruchu także po stronie wydatków" - powiedział Raczko.
Posłowie z sejmowej Komisji Finansów Publicznych zgłosili podczas prac nad przyszłorocznym budżetem poprawki, które kosztowałyby budżet dodatkowe 2 mld zł. Jednak z powodu braku pokrycia tego wzrostu wydatków w dochodach, przewodniczący komisji Mieczysław Czerniawski - jak zapowiedział we wtorek - nie dopuści do głosowań nad nimi.
Jednak w październiku Raczko mówił, że parlamentowi być może uda się zmniejszyć wydatki w projekcie budżetu na 2004 rok. Deficyt może też ulec zmniejszeniu już w trakcie jego obowiązywania, jeśli pojawią się odpowiednie zmiany legislacyjne.
Drugie czytanie projektu budżetu 2004 w Sejmie odbędzie się 16 grudnia, a trzecie - 19 grudnia, po czym 23 grudnia ustawa trafi do Senatu, który ma głosować nad nią 12 stycznia. (ISB)