Wszystko rozbija się o przygotowany przez zarząd Orlenu program redukcji kosztów, w ramach którego firma chce do 2005 roku zaoszczędzić 800 mln zł. - Strukturę terenową Orlenu tworzy 12 regionalnych jednostek organizacyjnych, które zarządzają m.in. sprzedażą hurtową, detaliczną, logistyką paliw, jak również np. finansami oddziałów. W październiku zostaliśmy poinformowani o zmianie struktury - mają powstać trzy centra zarządzania - mówi Zdzisław Kędzierski, przewodniczący federacji związków zawodowych przemysłu chemicznego, szklarskiego i ceramicznego w Polsce. Dodaje, że z jego szacunków wynika, że taka decyzja spowoduje utratę pracy przez około 700 osób. Przedstawiciel organizacji związkowej uważa, że to łamanie umów, jakie zawarto ze związkami w latach 1999 i 2000. - Wszystkie porozumienia zagwarantowały prawa pracowników 12 jednostek organizacyjnych, a nie trzech - twierdzi Z. Kędzierski. Jego zdaniem, regionalne jednostki organizacyjne wymagają reorganizacji, ale przede wszystkim na szczeblu zarządzania, a nie pracowników.
Do czasu zamknięcia tego wydania nie otrzymaliśmy komentarza kierownictwa Orlenu w sprawie utworzenia komitetu protestacyjnego.