Od powstania trzy lata temu w wyniku fuzji brytyjska firma GlaxoSmithKline nie zdołała wprowadzić na rynek ani jednego nowego lekarstwa. Uwagę zarządu zaprzątały bowiem oszczędności, mające zwiększyć zyski.
Tymczasem wzrost wpływów ze sprzedaży był coraz wolniejszy. W 2001 r. zwiększyły się one o 13%, a rok później już tylko o 3,5%, do 21,2 mld funtów. Główną przyczyną był spadek popytu na najlepiej sprzedające się leki, takie jak środek przeciwdepresyjny paxil czy antybiotyk augmentin, gdyż na rynku pojawiły się analogiczne, tańsze specyfiki.
Sytuacja ta zmusiła Glaxo do położenia nacisku na badania nad nowymi lekarstwami. W ciągu najbliższych trzech lat firma zapowiada wprowadzenie do sprzedaży ponad 20 leków. Szczególne nadzieje wiąże z lekarstwami układu oddechowego, onkologicznymi, psychiatrycznymi i kardiologicznymi. Dużo uwagi poświęca się także środkom przeciwbólowym oraz leczącym cukrzycę.
Dzięki reorganizacji i usprawnieniu badań w ostatniej fazie testów klinicznych znajduje się obecnie więcej leków niż dwa lata temu. Glaxo chce zmniejszyć w ten sposób dystans do głównych rywali, którzy przeznaczali na badania i rozwój więcej środków. W firmie Pfizer stanowiły one w 2002 r. 16% wpływów ze sprzedaży, w AstraZeneca 17%, a w Glaxo tylko 14%.