Nie można dopuścić, aby cała sytuacja koniunkturalna w Polsce zależała od ryzyka wystąpienia nawet niedużego i przypadkowego szoku, który jednak wywołałby przekroczenie przez dług publiczny limitu 60 proc." - pisał ostatnio Wojtyna na łamach "Gazety Wyborczej".

Wojtyna obawia się, że w czwartym kwartale i w pierwszej połowie 2004 roku Produkt Krajowy Brutto (PKB) będzie powiększał się w tempie nieco poniżej 4%, a głównymi czynnikami tej dynamiki będzie eksport i konsumpcja. Ożywienie, które jest faktem, może okazać się nietrwałe, uważa Wojtyna, wskazując na "bardzo wysoki" poziom niepewności w gospodarce. ("Rzeczpospolita" październik 2003).

Nie jestem ani "jastrzębiem", ani "gołębiem". Jeśli już, to wolałbym być "sową" - mówi Wojtyna. (Puls Biznesu lipiec 2003) (ISB)