Najnowsze dane statystyczne potwierdziły wcześniejsze informacje o wzroście aktywności w brytyjskim przemyśle. Produkcja przemysłowa zwiększyła się w październiku o 1% w skali miesięcznej wobec stagnacji we wrześniu. Ekonomiści spodziewali się wzrostu tylko o 0,4%. W skali rocznej wytwórczość zwiększyła się o 2,4%, podczas gdy we wrześniu nastąpił spadek o 0,2%.

Poprawa, która - według oceny przedsiębiorców - utrzymała się także w listopadzie, ma związek z ogólnym ożywieniem na świecie. Najszybszy od prawie dwudziestu lat wzrost gospodarczy, który odnotowano w III kwartale w USA, a także przezwyciężenie recesji w Niemczech i Włoszech przyczyniły się do zwiększenia popytu na brytyjskie towary.

Dodatni wpływ miała też ostatnia decyzja Banku Anglii, utrzymująca na dotychczasowym poziomie stopy procentowe po ich pierwszej od prawie czterech lat podwyżce w listopadzie. Brytyjskie koła przemysłowe są przeciwne zaostrzaniu polityki pieniężnej, gdyż - ich zdaniem - utrudniłoby ono utrwalenie obecnego ożywienia w gospodarce. Prezes banku centralnego Marvyn King uważa jednak, że oprocentowanie będzie musiało wzrosnąć, aby zapobiec nasileniu inflacji.

Gospodarka brytyjska dysponuje jeszcze jednym atutem, który może złagodzić negatywny wpływ spodziewanej podwyżki stóp procentowych. Jest nim deprecjacja funta wobec euro, o 7% od początku roku, która poprawia konkurencyjność eksportu do państw europejskiej unii walutowej i niweluje ujemne skutki osłabienia dolara.

Niższy kurs funta hamuje też inflację. W listopadzie ceny hurtowe wzrosły o 0,1% w skali miesięcznej i 1,7% w skali rocznej.