Na amerykańskich parkietach trwa klincz. Indeksy nie za bardzo mają siłę, aby rosnąć, ale też nie ma zbyt wielu chętnych do sprzedawania akcji. W rezultacie obserwujemy mozolną wspinaczkę w górę. Jest ona na tyle powolna, że nie pozwala mówić o prawdziwym zarabianiu pieniędzy. Uwagę zwraca w ostatnich tygodniach osłabienie sektora technologicznego względem szerokiego rynku. Wykres obrazujący siłę relatywną tych dwóch rynków porusza się od prawie trzech miesięcy w bok, choć wcześniej wyraźnie rósł. Wygląda więc na to, że bohaterowie tegorocznej zwyżki są już zmęczeni. To kolejny znak, że schłodzenie koniunktury jest tylko kwestią czasu. Można się też spierać, jak bardzo gwałtowne i silne ono będzie. Rysowane piąty miesiąc formacje szczytowe uzasadniają pesymistyczne spojrzenie w przyszłość. Potwierdzają je sygnały sprzedaży wygenerowane przez tygodniowy MACD. W momentach dużego wykupienia rynku są one bardzo wiarygodne. W przypadku S&P 500 kluczowe wsparcie to 1030 pkt, dla Nasdaq stanowi je 1866 pkt.
Istotne sygnały płyną z japońskiego rynku. Jego nienajlepsza kondycja przez ostatnie półtora miesiąca nie jest dobrym znakiem. Gospodarka tego kraju jest uzależniona od eksportu, który jest w dużym stopniu kierowany do USA. Osłabienie dolara niekorzystnie wpływa na konkurencyjność tego eksportu. Spadek Nikkei wyraża zaniepokojenie inwestorów, że mocniejszy jen stanie się przeszkodą dla odradzającej się gospodarki. Spadek kursu amerykańskiej waluty stanowi problem także dla innych państw azjatyckich. Stąd nie dziwi, że giełdy w tym regionie świata od dwóch miesięcy przestały rosnąć. Nikkei wykonał ruch powrotny do linii łączącej dołki z końca września i drugiej połowy października. Spadek poniżej 9889 pkt będzie zapowiadał rozpoczęcie nowej fali wyprzedaży.
Do inwestorów w Europie jeszcze nie dociera to, że słabnący dolar utrudni przezwyciężenie w przyszłym roku tendencji recesyjnych. Indeksy trzymają się mocno, zaczarowane wiarą w kontynuację zwyżki w USA. Można jednak zakładać, że w momencie pogorszenia notowań w Ameryce europejskie niedźwiedzie dadzą o sobie znać ze zdwojoną mocą.