"Nigdy nie deklarowaliśmy jako głównego celu spełnienia kryteriów z Maastricht. Wyraźnie wypowiadałem się o tym ostrożnie, celowo mówiąc, że kryteria konwergencji przyjmiemy tak szybko, jak to będzie możliwe. Pytanie - co to znaczy 'możliwe'? Uważam, że będziemy gotowi w latach 2008-2009" - powiedział Hausner podczas debaty "GW".
Hausner wielokrotnie powtarzał, że zadaniem rządu będzie spełnienie wymagań dotyczących wejścia do strefy euro przed 2007 rokiem, ale nie będzie to jednoznaczne z decyzją o przyjęciu wspólnej waluty.
Wicepremier powiedział także w trakcie debaty, że problemy budżetowe Francji i Niemiec skłaniają do tego, by "zastanowić się nad całą konstrukcją kryteriów konwergencji i Paktu Stabilizacji i Wzrostu".
Choć bank centralny oficjalnie opowiada się za przyjęciem euro przez Polskę w pierwszym możliwym terminie, czyli już w 2007 roku, członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Dariusz Rosati powiedział niedawno, że najbardziej realistyczny dla Polski scenariusz to spełnienie kryteriów z Maastricht w 2007 roku, pobyt w europejskim systemie kursowym ERM2 w latach 2007-2008 i w efekcie przyjęcie euro w 2009 roku.
Polska spełniła już wszystkie kryteria z Maastricht - niska inflacja, odpowiedni poziom stóp procentowych i stosunek długu publicznego do PKB nie przekraczający 60% - z wyjątkiem kryterium deficytu budżetowego.