We wtorek mało brakowało, aby luka bessy sprzed miesiąca (1535-1557 punktów dla WIG20) została zamknięta. Niestety, zabrakło optymizmu i kapitału, a krótka konsolidacja z przełomu października i listopada okazała się zbyt wymagającą barierą. Wczorajsze osłabienie naturalnie nie przekreśla szans na kontynuację wzrostów, ale oczekiwania rozbudzone efektownym początkiem tygodnia mogą nie zostać spełnione w takim stopniu, jak życzyliby sobie tego posiadacze akcji. Już teraz widać, że łatwo nie będzie. Byki pozbawione chwilowo wsparcia zza oceanu, gdzie po decyzji FOMC zanotowano spadki indeksów, przez ponad pół sesji oddawały pole niedźwiedziom, aby w końcówce podjąć, częściowo tylko udaną, próbę odrobienia straconego dystansu. Obroty wprawdzie nie były oszołamiające, ale zakończenie środowej sesji pozwala z umiarkowanym optymizmem oczekiwać dzisiejszych notowań i ewentualnego podtrzymania krótkotrwałej tendencji.

Oczywiście, wiele będzie zależało od rozwoju sytuacji na najważniejszych parkietach świata. Pozostawienie amerykańskich stóp procentowych na niezmienionym poziomie, zgodne zresztą z oczekiwaniami rynku, oraz zapowiedź utrzymania polityki pieniężnej Fed w obecnym (neutralnym) kształcie, nie jest specjalnie mocnym argumentem za wzrostami. Można zadać też pytanie o niezłomność stanowiska banku centralnego USA w sytuacji, gdyby dolar dalej tracił na wartości. Pojawienie się realnych obaw o zaostrzenie polityki pieniężnej prawdopodobnie szybko znalazłoby odzwierciedlenie w kursach amerykańskich akcji. Nasza giełda raczej nie byłaby w stanie zbyt długo poruszać się pod prąd globalnych trendów. O długofalowy optymizm jest trudno, zwłaszcza w obliczu naszych wewnętrznych problemów. Być może inwestorom chwilowo spowszedniały dywagacje o planie Hausnera oraz korowód przekrętów i afer różnego kalibru, ale perspektywa budżetowego dramatu nie jest sprawą nierealną. Wydaje się, że pomijanie lub bagatelizowanie tych kwestii jest niewybaczalnym błędem, który w niedługim czasie może się srogo zemścić.

Zwróć uwagę:

Millenium - układ techniczny pozwala na wzrost do 2,85. Kolejny opór to 3 zł.