Inwestorzy coraz odważniej wracają na rynek. Tylko wczoraj rentowność obligacji spadła od 12 do 20 pkt bazowych, a w sumie od ostatniego szczytu od 40 pkt bazowych w przypadku 10-latek do 100 pkt bazowych dla 5-latek. Z podobną poprawą nastrojów mamy do czynienia na Węgrzech. Paniczna listopadowa ucieczka od papierów skarbowych była trochę przesadzona, stąd teraz szybkie odrabianie strat. Nie wydaje się jednak, aby korzystna tendencja mogła utrzymać się dłużej.
Nie ustępują czynniki niesprzyjające inwestowaniu w obligacje. Podaż papierów nie tylko w Polsce, ale i na świecie będzie w przyszłym roku duża, bo wiele krajów boryka się z problemami budżetowymi. Cykl obniżek stóp w USA zakończył się. Wtorkowy komunikat towarzyszący decyzji rady amerykańskiego banku centralnego przekonał inwestorów, że zaostrzenie polityki pieniężnej jest kwestią czasu. W takiej sytuacji jest mało prawdopodobne, aby dochodowość polskich papierów mogła szybko spaść poniżej 6,1% dla 2-latek oraz 6,5% dla 5- i 10-latek. Wraz ze zbliżaniem się do tych poziomów podaż obligacji będzie narastać.