- Liczyliśmy, że sprzedaż urządzeń fiskalnych ruszy we wrześniu lub najpóźniej w październiku. Tymczasem popyt pojawił się dopiero pod koniec listopada - powiedział Jerzy Biernat, prezes Elzabu. Jak zapewnił, spółka nie ma problemów z realizacją zamówień, bo przygotowywała się do tego od dłuższego czasu. - Do końca roku sprzedamy kilka tysięcy urządzeń - stwierdził J. Biernat. Znajdzie to odzwierciedlenie w wynikach Elzabu. - Prognozowaliśmy jednak, że wpływ ten będzie dużo większy - mówił prezes. Jeśli firma sprzedałaby kilkanaście tysięcy kas, tak jak wcześniej planowała, oznaczałoby to dodatkowe kilkanaście milionów złotych przychodów. W 2002 r. sprzedaż Elzabu wyniosła 62 mln zł.

Mimo że taksówkarze mają obowiązek używania kas już od 1 stycznia 2004 r., to wielu z nich będzie kupowało urządzenia dopiero po tej dacie. - Docelowo zakładamy, że sprzedamy ponad 20 tys. urządzeń - wskazał J. Biernat.

Negatywny wpływ na wyniki grupy Elzabu będzie miała sytuacja spółki zależnej Domator Omega. Firma, zajmująca się m.in. produkcją szalunków budowlanych i sznurka dla rolnictwa, została przejęta za długi pod koniec 2002 r. Elzab restrukturyzował ją. Mimo to jesienią zostało otwarte postępowanie układowe. - Cały czas zastanawiamy się, czy będziemy ratować Domator Omegę, czy też sprzedamy udziały - powiedział J. Biernat. Niewykluczone że producent kas będzie zmuszony do zawiązania rezerw na tę inwestycję w wysokości 4,65 mln zł. - Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła - stwierdził prezes Elzabu. W 2002 r. zysk skonsolidowany spółki wyniósł 2,2 mln zł.