Reklama

Notowania na razie rosną

Interpretacja WIG20, zgodnie z którą na wykresie indeksu powstała formacja podwójnego szczytu, jest już nieaktualna. To jednak nie przesądza, że rozpoczęła się nowa fala wzrostowa, która wyniesie kursy akcji ponad wrześniowe wierzchołki.

Publikacja: 13.12.2003 09:44

Podwójny szczyt to formacja zapowiadająca spadek notowań. Na wykresie WIG20 powstawała przez ponad dwa miesiące. Jednak po spadku do 1415 pkt pod koniec listopada, indeks bez trudu powrócił ponad 1477 pkt, gdzie znajduje się linia szyi podwójnego szczytu. Interpretacje zakładające spadek notowań oparte o tę figurę, przestały być aktualne. Pozornie blisko stąd do wniosku: rynek znów jest mocny. Nie byłaby to pierwsza tego typu "zmyła" na naszej giełdzie. Do najsłynniejszych należy sytuacja z początku 1999 roku, kiedy WIG20 najpierw wybił się w górę, a później wrócił do wnętrza odwróconej głowy z ramionami. Jak się niedługo okazało, to nie wybicie, ale załamanie formacji było pozorne. Rynek ruszył w górę, rozpoczynając internetową hossę. Analogicznie - mimo że wykres WIG20 znalazł się powyżej linii szyi podwójnego szczytu, spadki na GPW wciąż są bardzo prawdopodobne.

Rozszerzone 1-2-3

Odwracanie trendu wzrostowego przebiega według schematu 1-2-3, w nieco zmodyfikowanej wersji. Strukturę 1-2-3 opisał V. Sperandeo. W pierwszej części wykres przełamuje linię tendencji wzrostowej, w drugiej - wykonuje ruch powrotny do niej, w trzeciej dopiero rozpoczyna właściwy spadek. Odstępstwo od klasycznego schematu polega w tym wypadku na miejscu, w którym doszło do przełamania wzrostowej linii trendu. Z reguły dzieje się to w trakcie konsolidacji, która stanowi zarazem podstawę przyszłego trendu. Tym razem do przebicia wsparcia doszło już po ukształtowaniu drugiego szczytu. Na wykresie mamy zatem rozszerzone 1-2-3. W tej chwili rynek znajduje się w punkcie drugim tej struktury i ma jeszcze trochę miejsca na wzrost. Wartość WIG20 nie powinna jednak przekroczyć 1615 pkt. Linia krótkoterminowego trendu wzrostowego znajduje się na poziomie 1500 pkt. Jej złamanie będzie pierwszym sygnałem, że opisywany scenariusz się realizuje. Budowanie struktury 1-2-3 dobiegnie końca, jeśli wykres spadnie poniżej 1415 pkt.

Przy takiej interpretacji wykresu luka z 17 listopada, która przewija się praktycznie w każdym komentarzu technicznym, ma drugorzędne znaczenie. W piątek bykom udało się ją zamknąć. Dzień wcześniej analogiczny opór został zakryty na wykresie WIG.

Indeksy pomocnicze

Reklama
Reklama

Pomocne w stwierdzeniu, czy opisywany wyżej scenariusz realizuje się, będzie obserwowanie indeksów "pomocniczych". Wykresy MIDWIG i TechWIG wyglądają podobnie - po zanotowaniu lokalnych dołków pod koniec listopada rosną. Obydwa zbliżają się do linii, które opisują cały trend malejący, zapoczątkowany we wrześniu. Na wykresie MIDWIG opór znajduje się na 1250 pkt, na TechWIG wypada w okolicach 580 punktów. Przebicie tych prostych będzie zapowiedzią powrotu do szczytów z początku września. W takim wypadku WIG20 znajdzie się w sytuacji bez wyjścia - sam również będzie musiał się zameldować w okolicach 1700 pkt.

Kontynuacji wzrostu można się spodziewać, jeśli wziąć pod uwagę wykres cenowy całego rynku, wyliczany przez Parkiet. Na zamknięcie tygodnia wartość wskaźnika była najwyższa od ponad sześciu lat.

A może to już hossa?

Niektóre czynniki techniczne już teraz sugerują, że zapoczątkowany w listopadzie wzrost wyniesie nas przynajmniej w okolice wrześniowo-październikowych szczytów. Przede wszystkim na wykresie WIG20 została przełamana spadkowa linia trendu, obejmująca ostatnie półtora miesiąca notowań.

Jako wskaźnik wyprzedzający koniunktury można interpretować zachowanie kursu akcji Kęt, który po prawie czterech miesiącach konsolidacji wybił się w górę. Notowania walorów są najwyższe w historii. Na granicy zakończenia trendu bocznego po myśli byków są walory Dębicy. W obydwu przypadkach tendencje długoterminowe są wzrostowe.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama