Piątkowa sesja przyniosła wiele pozytywnych sygnałów na wykresie WIG20. Przede wszystkim indeks ostatecznie rozprawił się z luką bessy z 17 listopada, otwierając sobie tym samym drogę na północ. Drugim pozytywnym sygnałem było wybicie górą ze wzrostowego kanału trendowego, w którym indeks poruszał się od drugiej połowy listopada. Górna linia tego kanału przebiegała przez lokalne wierzchołki z 2, 9 i 11 grudnia. Korzystne jest też wyjście MACD ponad poziom równowagi. RSI już jakiś czas temu przełamał trend spadkowy, a obecnie rośnie, nie tworząc negatywnej dywergencji z wykresem indeksu.
Dobre wrażenie robi też wykres tygodniowy WIG20, na którym powstała długa biała świeca. Niestety, nie wszystko wygląda tak optymistycznie. Spadek pod koniec piątkowej sesji spowodował powstanie negatywnej formacji spadającej gwiazdy. Jej niekorzystną wymowę w pewnym stopniu równoważy luka hossy. Mimo to w poniedziałek należy liczyć się z próbą zepchnięcia rynku w dół. Najbliższym wsparciem jest piątkowa luka oraz znajdująca się nieco wyżej górna linia wspomnianego wcześniej wzrostowego kanału trendowego. Jeśli bariera ta wytrzyma, to rynek powinien kontynuować trend.
Gorzej jeśli nastąpi przełamanie luki i powrót do wnętrza kanału. W takim przypadku należy spodziewać się testowania wsparcia, na które składa się dolna linia formacji, oraz wysoka świeca z ostatniego poniedziałku (około 1500 pkt) Przełamanie tego wsparcia oznaczałoby zakończenie obecnego trendu wzrostowego i zapowiadałoby testowanie dołka z 21 listopada (1410 pkt). W świetle ostatnich sygnałów bardziej prawdopodobna wydaje się jednak kontynuacja wzrostów - pytanie tylko do jakiego poziomu. Wybicie ze wzrostowego kanału trendowego zapowiada zwyżkę porównywalną z szerokością formacji. W tym przypadku daje to 1640 pkt. Nieco niżej (1617 pkt) znajduje się opór ustanowiony przez lokalny szczyt z 3 listopada. Jeśli zostanie on pokonany, to indeks powinien osiągnąć przedział 1721-1743 pkt wyznaczony przez wierzchołki z września i października.