"Jeżeli byłoby tak, jak prognozujemy, to jest szansa, że w całym roku byłoby nie 3,5%, a 3,6%. I to jest ta dobra wiadomość, którą chcieliśmy przekazać pod choinkę" - powiedział Raczko na konferencji prasowej.
Wcześniej resort spodziewał się 3,5% wzrostu PKB w tym roku, choć wicepremier ds. gospodarczych Jerzy Hausner mówił już, że wzrost może wynieść nawet 3,7% przy wysokim wzroście w czwartym kwartale. Rząd zakłada, że przyszłym roku wzrost gospodarki wyniesie 5,0%.
Resort szacuje także, że wzrost inwestycji w tym roku wyniesie 2,5% wobec pierwotnie planowanych 5,6%. Po trzech latach spadku nakłady inwestycyjne po trzech kwartałach 2003 roku wzrosły o 1,2%. W zeszłym roku nakłady inwestycyjne spadły w stosunku rocznym o 5,8%.
Ministerstwo wciąż szacuje, że wzrost nakładów inwestycyjnych w przyszłym roku wyniesie 12,2%. Bardziej sceptyczni są analitycy, którzy prognozują ten wzrost na 5-10%.
Motorem wzrostu gospodarczego pozostaje eksport i produkcja przemysłowa w sektorach przemysłowych.