Żaden z 18 banków ankietowanych przez Reutersa nie oczekuje, aby RPP zmieniła stopy. To ostatnie posiedzenie Rady w obecnym składzie.

- Nie sądzę, aby ta RPP podejmowała jeszcze jakieś działania, chyba że na rynku działoby się coś ekstremalnego - mówi Jacek Wiśniewski, ekonomista banku Pekao. Jego zdaniem, członkowie Rady wielokrotnie dawali już do zrozumienia, że dalsze decyzje w sprawie zmiany stóp pozostawią swoim następcom.

Według Marka Zubera, głównego ekonomisty TMS, wciąż aktualne są argumenty, które powstrzymywały ostatnio Radę przed obniżaniem stóp: ożywienie w gospodarce, niepewność związana z planem Jerzego Hausnera (dotyczącego cięcia wydatków publicznych) i planowany wzrost deficytu budżetowego w przyszłym roku. Kolejnym czynnikiem przemawiającym za utrzymaniem stóp może być rosnąca inflacja, chociaż przedstawiciele RPP podkreślają, że na razie nie dzieje się nic niebezpiecznego (w listopadzie inflacja wzrosła do 1,6% z 1,3% w październiku).

Według M. Zubera, RPP skupi się tym razem na kwestiach dotyczących rachunkowości banku centralnego. Chodzi przede wszystkim o rezerwę rewaluacyjną, którą niektórzy posłowie chcą wykorzystać do finansowania deficytu budżetowego. Przedstawiciele NBP sugerowali wcześniej, że na grudniowym posiedzeniu mogą zostać przyjęte nowe zasady rachunkowości.