W Polsce gości sekretarz ds. handlu USA Donald L. Evans. Polscy przedsiębiorcy wręczyli mu "białą księgę", w której zaprezentowali swoje oferty oraz propozycje dotyczące odbudowy Iraku. - Za kilka miesięcy, gdy będę w USA, sprawdzę, ile z tych propozycji zostało wprowadzonych w życie - zapowiedział wicepremier Jerzy Hausner. Uczestnicy spotkania liczą, że polskie zaangażowanie wojskowe w Iraku znajdzie odzwierciedlenie w uczestnictwie polskich firm w inwestycjach irackich. - Myślę, że amerykańskie firmy, traktując Polskę jako wielkiego przyjaciela USA, będą tworzyły jak najlepsze warunki do udziału naszych firm w odbudowie Iraku - powiedział Andrzej Malinowski, przewodniczący Rady Przedsiębiorczości. O kontrakty na odbudowę Iraku walczą różne firmy, wśród nich PKN Orlen. Zdaniem Jana Kulczyka, udziałowca spółki, koncern ma spore szanse w tej rywalizacji.

Jednak - według J. Hausnera - z zaangażowaniem się polskich firm w odbudowę Iraku trzeba poczekać. Ale i teraz można liczyć na intratne zamówienia. - To, co jest aktualne i w zasięgu ręki, to dostawy dla irackiej armii - powiedział.

Chodzi być może o ofertę grupy Bumar. Chce ona sprzedać nowej armii irackiej uzbrojenie i sprzęt wojskowy o wartości 500 mln USD. Oferta ta jest wsparta gwarancjami finansowymi rządu. Jednak, jak powiedział minister Hausner, "nie wypracowano w tej kwestii jeszcze żadnych ustaleń". Podczas rozmów dyplomatycznych nie podpisuje się kontraktów i nie podejmuje konkretnych decyzji - powiedział minister J. Hausner.

Obie strony liczą także na wzrost obrotów handlowych między USA a Polską.