Poniedziałkowa sesja należała do najnudniejszych w upływającym roku, czemu zresztą trudno się dziwić w przeddzień świąt. Senna atmosfera na parkiecie nie pozostaje jednak bez wpływu na obraz techniczny WIG20. Po pierwsze, mamy wciąż do czynienia z korektą niedawnej fali wzrostu. Indeks blue chips stracił w tym czasie bardzo niewiele (0,8%). Jeśli traktować oscylator stochastyczny jako wyznacznik korekty, to widać, że dociera on już do strefy wyprzedania. Może to świadczyć o tym, że trwająca korekta zostanie "zaliczona" praktycznie bez strat dla posiadaczy akcji. Im mniej spadnie WIG20, tym łatwiej będzie później przebić 1600 pkt. Po drugie, poniedziałkowe notowania były już piątą z kolei sesją bardzo wąskiej konsolidacji (1550-1575 pkt). Korekta przybrała zatem postać ruchu w bok, po którym powinno nastąpić wybicie w górę.
Niechęć do realizacji zysków i możliwe zwyżki na początku stycznia mogą zmienić obraz techniczny rynku. Pokonanie poziomu 1600 pkt oznaczać będzie, że WIG20 uporał się z oporem w strefie listopadowej konsolidacji, a przy tym wybił się w górę z kanału rysowanego po szczytach z września i października oraz dołkach z września i listopada. Opadanie indeksu w ramach tego kanału interpretować można jako korektę hossy z okresu marzec-sierpień. Na początku listopada kształtujący się wówczas dwumiesięczny trójkąt symetryczny mógł wydawać się formacją kontynuacji trendu wzrostowego. Tak się jednak nie stało, a korekta okazała się głębsza. O tym, że jest to wciąż tylko odreagowanie tegorocznej silnej hossy, świadczyć może też to, że listopadowy dołek wypadł idealnie na poziomie 50-proc. zniesienia (1405 pkt).
Mijający rok zakończymy zapewne 30-proc. zwyżką. Ostatni tak dobry okres to rok 1999 (+43%). Na razie tegoroczna hossa jest "zaledwie" korektą wielkiej bessy z lat 2000-2001, gdy indeks blue chips stracił 60%. Co ciekawe, sierpniowy szczyt wypadł na poziomie 50-
-proc. zniesienia ówczesnego rynku niedźwiedzia (ok. 1750 pkt). Ostatnie lata przyzwyczaiły inwestorów do braku wieloletniego trendu, a WIG20 jest wciąż na tym samym poziomie, na którym był 7 lat wcześniej.