Andrzej Madej, przewodniczący
Rady Fundacji Upowszechniania Akcjonariatu
Stosunek naszych parlamentarzystów do podatku giełdowego pokazał, że rynek kapitałowy traktują jak oazę dla hazardzistów. Nie dostrzegają związku giełdowej koniunktury z szansami małych i średnich firm na dorastanie do europejskich wymiarów, z poziomem bezrobocia, z wysokością świadczeń emerytalnych, ect. To mentalne ograniczenie traktuję jak przesłankę porażek, których w sferze regulacji doznawał nasz rynek w mijającym roku. Tymczasem rynek kapitałowy i obecność na nim indywidualnych inwestorów mają fundamentalne znaczenie dla wykorzystania przez Polskę szans rozwojowych stwarzanych przez rewolucję komunikacyjną. Bez silnego rynku kapitałowego przeprowadzenie, sfinansowanie tych wyzwań nie będzie możliwe. Najlepszym prezentem w przyszłym roku dla rynku kapitałowego byłoby wskazanie przez wszystkie ugrupowania polityczne idei wsparcia rozwoju rynku kapitałowego jako priorytetu ich programów wyborczych.
Rafał Chwast, prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych
Największym prezentem dla giełdy byłaby duża liczba debiutów, ponieważ o atrakcyjności rynku decydują przede wszystkim spółki, które są na nim notowane. Mam nadzieję, i tego również życzyłbym rynkowi kapitałowemu, aby pomimo wprowadzenia podatku inwestorzy indywidualni pozostali na giełdzie. Wśród świątecznych prezentów chętnie widziałbym też każdą regulację, która zmniejsza koszty funkcjonowania podmiotów na rynku kapitałowym, a więc dalsze zmniejszanie opłat giełdowych czy też uznanie kosztów wejścia na giełdę za koszty podatkowe.
Adam Drozdowski, wiceprezes Związku Maklerów i Doradców
To, czego życzyłbym rynkowi na przyszły rok to ofert na rynku pierwotnym - takich jak w IV kwartale 2003 r., rosnącej kapitalizacji giełdy i większego free floatu. To sprzyja wzrostowi obrotów i daje pracę maklerom. Odnośnie do rynku obligacji - aby przyszły rok był lepszy niż bieżący. Potrzebna jest przynajmniej stabilizacji stóp procentowych na obecnym poziomie.
Piotr Borowski, wiceprezes Izby Domów Maklerskich
Uważam, że bardzo dobrymi prezentami w 2004 r. byłoby zawieszenie podatku od zysków kapitałowych dla inwestorów indywidualnych i zwiększenie reprezentacji środowiska domów maklerskich w instytucjach infrastrukturalnych rynku kapitałowego. Ponadto zawsze bardzo dobrym prezentem są udane debiuty akcji nowych spółek na giełdzie. Życzmy więc sobie, aby wszystkie nowe oferty w następnym roku zakończyły się sukcesem i aby dały zarobić inwestorom!
Marek Łukaszewski, prezes
Stowarzyszenia Towarzystw
Funduszy Inwestycyjnych
Spokojnych świąt, by ukoiły żal porażek szczególnie w dziedzinie regulacji podatkowych. A tych życzę rynkowi przede wszystkim. Poza tym szybszego rozwoju i dobrej, wypracowanej wspólnie z rządem, strategii rozwoju rynku kapitałowego. Jego szybka realizacja pozwoli naszemu krajowi na to, by nie był dawcą kapitału dla innych krajów, lecz by był miejscem, gdzie rosnąca masa kapitału będzie inwestowana. Wierzę, że będziemy z przyjemnością wracali we wspomnieniach do 2004 roku, jako roku wykorzystanej szansy.
Ewa Lewicka, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych
Aktywność inwestycyjna otwartych funduszy emerytalnych pokazała, że rynki finansowe są stosunkowo płytkie, jak na możliwości OFE i potrzeby gospodarki. Z dnia na dzień sytuacji nie da się zmienić. Można natomiast oczekiwać, i to jest wręcz konieczne, żeby zaczęła się rzeczywista dyskusja nad tym problemem. I takiej dyskusji życzę rynkowi kapitałowemu w 2004 roku.
Wojciech Zieliński, wiceprezes Centralnej Tabeli Ofert
Lista wymarzonych prezentów dla CeTO? Po pierwsze, oczekiwałbym zakończenia negocjacji z partnerem - włoską firmą MTS i zawiązania sojuszu strategicznego (CeTO i MTS podpisały list intencyjny w tej sprawie - przyp. K.J.).
Kolejnym prezentem mogłoby być pojawienie się wielu nowych emitentów, potwierdzające dynamiczny rozwój regulowanego rynku papierów dłużnych. Chciałbym, aby w coraz większym zakresie rynek ten przyczyniał się do wzrostu gospodarczego poprzez zaspokajanie potrzeb finansowych samorządów i przedsiębiorstw i aby pomagał pozyskiwać pieniądze na projekty infrastrukturalne, w tym realizowane przy udziale funduszy unijnych.
Prezentem mogłoby być także lepsze prawo, np. dobra, znowelizowana ustawa "Prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi".
Artur Żur, członek zarządu
Warszawskiej Giełdy Towarowej
Gdyby udało nam się przekonać uczestników naszego rynku, że charakteryzuje się już - jeśli chodzi o kontrakty walutowe - wystarczającą głębią i płynnością, to byłby to dla nas najlepszy prezent. Chodzi nam głównie o przedsiębiorstwa, które powinny się wreszcie poważnie zastanowić nad ryzykiem, jakie stwarza dla nich zmienność kursów walutowych. Nie jesteśmy wymagający - nie oczekujemy innych prezentów. Zamierzamy nadal ciężko pracować, nie czekając na to, co los nam ześle. Podobnie jak inni przedsiębiorcy możemy sobie życzyć stabilnego prawa i dobrych rozwiązań podatkowych.