Dowodzą tego szacunki przedstawione w raporcie pod wiele mówiącym tytułem "Dlaczego ludzie kupują niepotrzebne rzeczy", napisanym przez Pam Danziger, prezes firmy Unity Marketing.
82 miliony klientów
Okazuje się, że w ub.r. aż 82 miliony, spośród 104 milionów, gospodarstw domowych w Stanach Zjednoczonych, które obchodzą chrześcijańskie święta Bożego Narodzenia, dokupiły cokolwiek do swoich i tak już bogatych kolekcji bombek, łańcuchów choinkowych, światełek, Mikołajów itd. - Około 15 milionów rodzin w USA można uznać wręcz za nałogowych kolekcjonerów świątecznych ozdób - podkreśla P. Danziger, dodając, że jest to fenomen na skalę światową.
Z Chin czy z Polski?
Największym eksporterem ozdób świątecznych na rynek amerykański są Chiny. Tylko z tamtejszej prowincji Guangdong, gdzie skupiona jest produkcja tych towarów, sprzedano w USA w ub.r. ozdoby aż za 390 mln USD, o 23% więcej niż rok wcześniej. Stanowiło to ponad połowę wartości eksportu świątecznych ozdób z tej prowincji, wynoszącego 620 mln USD. Poza Stanami Zjednoczonymi głównymi odbiorcami "flagowych" produktów Guangdong są sąsiadujące z Chinami kraje azjatyckie - Singapur, Korea Południowa.