Kto uwierzył już raz w zapewnienia prezesa, dobrze na tym wyszedł. Jerzy Bernhard przez cały 2002 r. i jeszcze wiosną tego roku, widząc, że firmą nie interesują się inwestorzy giełdowi, powtarzał, że akcje są zbyt nisko wyceniane. Zapewniał, że spółka przeszła restrukturyzację, ma przed sobą dobre perspektywy i może poprawić wyniki.
Żeby pokazać, że wierzy w sukces Stalprofilu, z dwoma wiceprezesami przez kilka miesięcy systematycznie kupował akcje, płacąc za jedną od 8 zł w listopadzie 2002 r. do 15 zł pod koniec kwietnia 2003 r. Inwestorzy z dystansem podchodzili do transakcji menedżerów, choć jest to zwykle pozytywny sygnał dla rynku. Wątpili też w kreowaną przez nich świetlaną przyszłość firmy. Czekali na fakty i dowody z Dąbrowy Górniczej.
Rekordowe wyniki
Wyniki za pierwsze trzy miesiące roku pozytywnie zaskoczyły inwestorów. Rekordowe kwartalne przychody i zysk netto zrobiły na nich wrażenie. Zaczęli kupować akcje. Kurs ruszył do góry. Rekord długo się nie utrzymał. Wyniki za II kwartał były jeszcze lepsze, co bardziej poprawiło wycenę Stalprofilu. Firma zyskała miano lidera hossy średniaków. Nie bez powodu. W I półroczu zarobiła 13,1 mln zł, czyli o 75% więcej niż w całym 2002 r. Ci, którzy jeszcze powątpiewali, czy pozytywny trend w wynikach da się utrzymać, dostali następny dowód. Raport za III kwartał, a w nim po raz kolejny rekordowe w historii spółki przychody i zysk. Cena akcji wzrosła do ponad 80 zł.
- Naszym celem było zajęcie pozycji jednego z głównych dystrybutorów wyrobów stalowych tuż za producentem. I to się udało. Dzięki temu oraz sprawnej dystrybucji w kraju, poszerzeniu oferty produktowej na składach i handlowej w obrotach zagranicznych mogliśmy zwiększyć przychody i zysk - mówi prezes Jerzy Bernhard. Przyznaje, że Stalprofil odebrał znaczą część rynku konkurencji. Jego zdaniem, udział spółki w krajowym rynku handlu wyrobami hutniczymi wynosi prawie 10%. Jest pięć razy wyższy niż w 1999 r. - Handlujemy materiałami z własnych składów. To nie jest sprzedaż, polegająca tylko na tym, że nadzorujemy przepływ dokumentów między klientem i hutą - zapewnia.