Raport uważa się za pierwszy etap procedury zmierzającej do zmuszenia Grasso do zwrócenia pokaźnej części wypłaconych mu wynagrodzeń. Dokładna suma roszczeń NYSE nie jest jeszcze znana, ale szacuje się ją w granicach od 50 mln do 100 milionów dolarów. Giełda ma największe szanse na wykręcenie się z wypłacenia 48 mln USD odłożonych w czasie wynagrodzeń, które na mocy kontraktu przysługiwały Grasso oprócz zasadniczych uposażeń w wysokości 139,5 mln USD.
Grasso odszedł z New York Stock Exchange jesienią 2003 r. w atmosferze skandalu, gdy ujawniono wysokość jego rocznych wynagrodzeń. Byłego prezesa krytykowano też za brak wewnętrznych reform na największej giełdzie świata. Jego funkcję przejął tymczasowo John Reed, który zgodził się pracować za symbolicznego dolara.
Z przecieków prasowych wynika, że Grasso nie podda się łatwo. Na pozew sądowy giełdy zamierza odpowiedzieć własnym, domagając się od NYSE wypłaty uzgodnionej w kontrakcie odprawy w wysokości 57 mln USD.