Tak, jak można było przypuszczać, na sylwestrowej sesji niewiele się działo na rynku długu. Zapewne większość obserwatorów rynku wybiegała już myślami w przyszły rok i zastanawiała, czy grudniowa poprawa koniunktury jest zapowiedzią lepszych czasów dla bezpiecznych lokat, czy też jedynie odreagowaniem wcześniejszej wyprzedaży. Sesje z końca roku nie przybliżyły nas do odpowiedzi na to pytanie, bo niewiele się na nich działo. Więcej powiedzą pierwsze sesje 2004 r.

Rentowność obligacji pięcioletnich wyniosła na koniec 2003 r. 6,65% i nie zmieniała się w porównaniu z wtorkowym zamknięciem. Trzy pkt bazowe w górę poszła dochodowość 10-latek i wyniosła 6,52%, o 5 pkt bazowych obniżyła się w przypadku papierów dwuletnich (6,18%).

Na rynku amerykańskim przedłuża się trend boczny. Zyskowność dziesięcioletnich papierów skarbowych, po osiągnięciu dolnej granicy ponaddwumiesięcznej konsolidacji (4,1%) zmierza ku górnej granicy (4,45%). W środę obniżyła się o 2 pkt bazowe, do 4,257%.