Pomyślnie zakończył się 2003 rok na światowych giełdach. Po sporych stratach z lat poprzednich ten na wielu rynkach zakończył się nawet kilkudziesięcioprocentowymi zyskami. Jedną z wyższych stóp zwrotu odnotował w tym czasie Nasdaq Composite. Przez ostatnie 12 miesięcy jego wartość zwiększyła się o blisko 50%. Tylko dwa razy w ponad 30-letniej karierze tego indeksu spółkom technologicznym udało się osiągnąć lepszy rezultat. O 35% wzrósł w 2003 roku niemiecki DAX, a o 25% amerykański S&P 500. Również o blisko 25% zwiększył się Nikkei 225, co oznacza jedną z najwyższych stóp zwrotu od 1990 roku, czyli od momentu rozpoczęcia długoterminowej bessy.

Perspektywy na nadchodzący rok nie są jednoznaczne. Wprawdzie średnioterminowe trendy wzrostowe mają się dobrze, ale w wielu wypadkach wciąż kształtują się one poniżej linii, zapoczątkowanej w 2000 roku, bessy. Bardzo wyraźnie sytuacja ta prezentuje się na wykresie indeksu DAX. Tutaj w 2002 roku bessa doprowadziła do przebicia się poniżej 20-letniej linii trendu wzrostowego. Ostatnie wzrosty zdołały na razie doprowadzić wskaźnik do znajdującej się tuż poniżej 4000 pkt 3-letniej linii spadków. Oznacza to, że jeżeli inwestorzy nie będą w stanie w pierwszych miesiącach 2004 roku doprowadzić do przebicia tego oporu, to dalsza jego część raczej nie będzie sprzyjała posiadaczom akcji.

Małymi krokami do istotnych średnioterminowych oporów zbliżają się także Nasdaq Composite i S&P 500. Oznacza to, że także tutaj bardzo ważny będzie początek roku. S&P 500 może w tym czasie zwyżkować do około 1170 pkt, a indeks nowych technologii do 2070 pkt.

Również japoński Nikkei ma jeszcze szanse wzrosnąć do 11 400 pkt. Bardzo optymistycznym sygnałem będzie przebicie tego poziomu. Wtedy pokonany zostałby ważny długoterminowy opór (linie łączące dołki z 1992, 1995, 1998 i 2001 roku oraz szczyt z 2002 roku) oraz dodatkowo w pełni ukształtuje się blisko 3-letnia formacja odwróconej głowy z ramionami. Wysokość tej figury podpowiada, że zwyżka mogłaby sięgnąć przynajmniej 15 000 pkt. Z tak odważną prognozą trzeba jednak poczekać jeszcze do pełnego ukształtowania prawego ramienia.