?Ale nie wykluczam, że gdy sytuacja się uspokoi, gdy rząd Millera przyjmie plan naprawy finansów publicznych, gdy może troszkę opadną emocje związane z naszym wejściem do Unii Europejskiej, to może pojawić się przestrzeń do dalszych obniżek stóp - ja wcale tego nie wykluczam. Ale moim zdaniem, w tych tygodniach czy w najbliższych miesiącach takiej możliwości chyba nie ma" - powiedział Rosati.
Podstawa stopa procentowa nie zmieniła się od czerwca zeszłego roku i wynosi 5,25%. W tym czasie w związku z niepewnością dotyczącą sytuacji w finansach publicznych długoterminowe rynkowe stopy procentowe wzrosły o około 200 pb.
Rynki czekają obecnie na przyjęcie przez parlament rządowego programu racjonalizacji wydatków publicznych, który ma ustrzec Polskę przed przekroczeniem konstytucyjnego progu 60% długu publicznego do PKB. Jego przekroczenie oznaczałoby konieczność zrównoważenia budżetu państwa, którego deficyt w bieżącym roku ma sięgnąć 45,3 mld zł.
Jednakże część kandydatów na członków RPP zapowiada już teraz głębokie rozluźnienie polityki pieniężnej poprzez redukcje stóp procentowych nawet o ponad 100 pb.
"Myślę, że (...) jest rzeczą politycznie poprawną troszkę krytykować politykę pieniężną i zapowiadać, że właśnie jest jeszcze możliwość obniżania stóp procentowych. Być może jest to również element walki wyborczej, zwłaszcza w Senacie, gdzie dominuje przekonanie, że trzeba prowadzić politykę pieniężną bardziej we współpracy z rządem i być może dlatego kandydaci, chcąc być wybrani, obiecują po prostu tego typu politykę" - powiedział Rosati.