Reklama

W akcjach 20-60% kapitału

Rynek akcji będzie w tym roku rósł, ale nie w takim stopniu, jak w 2004 r. - prognozują zarządzający. Dlatego zalecają ulokowanie w akcjach 20-60% oszczędności. Pozostałą część radzą przeznaczyć na zakup obligacji. Podzielone są ich opinie na temat inwestycji w waluty.

Publikacja: 06.01.2004 08:34

Zarządzający, z którymi rozmawialiśmy, prognozują wzrost kursów na warszawskiej giełdzie w tym roku o kilkanaście procent. - Gospodarka rozwija się coraz szybciej, na giełdę wchodzą nowe spółki, firmy poprawiają wyniki. Dlatego jesteśmy optymistycznie nastawieni - mówi Tomasz Stadnik, zarządzający funduszami PKO/Credit Suisse. Zaleca on inwestorom ulokowanie w tym roku w akcjach co najmniej 30% oszczędności, a osobom skłonnym do podejmowania ryzyka - nawet 60%. Podobne sugestie mają inni specjaliści od zarządzania. Przyznają jednak, że zwyżki na giełdzie w tym roku nie będą tak znaczące, jak w 2003 r. (najlepsze fundusze agresywne zyskały wtedy ponad 50%). Według Pawła Borysa z DWS rynek będzie najszybciej rósł w pierwszym półroczu, w drugim może dojść do korekty. Podobnego zdania jest Konrad Łapiński ze Skarbca.

Pozostałą część oszczędności większość zarządzających radzi ulokować na rynku dłużnym. Zalecają inwestycje w fundusze obligacji albo samodzielny zakup papierów emitowanych przez Ministerstwo Finansów i przetrzymanie ich do wykupu. Najczęściej wskazują na dwulatki (dwuletnie obligacje detaliczne sprzedawane w styczniu przez MF mają oprocentowanie na poziomie 6%). - Spodziewam się, że na rynku obligacji będzie można w tym roku zarobić 4-5% - prognozuje K. Łapiński. Według T. Stadnika będzie to 5-6%. - Myślę, że stopy zwrotu z obligacji i instrumentów rynku pieniężnego będą zbliżone - mówi T. Stadnik.

Zarządzający nie są natomiast zgodni w kwestii inwestycji w waluty. - W tym roku postawiłbym na złotego. Myślę, że nasza waluta będzie się umacniać - mówi Mariusz Adamiak, dyrektor inwestycyjny w Pioneerze. Innego zdania jest Sebastian Buczek, wiceprezes ING TFI. - Radziłbym przeznaczyć ok. 25% oszczędności na zakup jednostek uczestnictwa w funduszach, które inwestują w dolarach - twierdzi S. Buczek. Jeszcze inne zalecenia ma P. Borys. - Proponowałbym ulokowanie ok. 20% oszczędności w funduszach inwestujących w euroobligacje i zamienienie tej lokaty mniej więcej w połowie roku na fundusze dolarowe - twierdzi P. Borys.

Jak ulokować oszczędności w 2004 r. - zalecenia zarządzających

Mariusz Adamiak, Pioneer

Reklama
Reklama

40% fundusze agresywne; 30% fundusze obligacji; 30% samodzielny zakup obligacji dwuletnich

Paweł Borys, DWS

20% fundusze agresywne; 40% fundusze rynku pieniężnego; 20% fundusze obligacji lub samodzielne inwestycje w obligacje; 20% fundusze inwestujące w waluty (w pierwszym półroczu euro, a w drugim - dolary)

Sebastian Buczek, ING

75% fundusze stabilnego wzrostu; 25% fundusze inwestujące w dolarach

Konrad Łapiński, Skarbiec

Reklama
Reklama

30% fundusze agresywne; 15% fundusze inwestujące w akcje zagraniczne; 25% fundusze polskich obligacji; 30% fundusze rynku pieniężnego

Tomasz Stadnik, Credit Suisse

30% fundusze agresywne (osoby skłonne do ryzyka nawet 60%); 70% fundusze obligacji lub rynku pieniężnego

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama