Zgodnie z oczekiwaniami, pierwsze sesje nowego roku upłynęły pod znakiem wzmożonych zakupów na rynku kasowym. W rezultacie kontrakty terminowe odnotowały dawno niespotykany wzrost. W trakcie ostatnich dwóch sesji zyskały ponad 100 pkt, rysując dwie długie białe świece. Siła i determinacja strony popytowej są tak wielkie, że nawet informacja o wybuchu bomby w Parlamencie Europejskim nie wywołała choćby krótkotrwałej korekty. Ostatecznie po sesji zdominowanej przez byki kurs kontraktów zakończył dzień pokaźną zwyżką.

Obserwowany właśnie "efekt stycznia" z pewnością zadowala posiadaczy długich pozycji. Niemniej jednak nie należy popadać w stan euforii i zapominać o sytuacji technicznej rynku. W średnim terminie wykres kursu kontraktów pozostaje oczywiście w trendzie wzrostowym. Odnotowane ostatnio zwyżki sprawiły jednak, że zarówno indeks WIG 20 jak i kontrakty znajdują się w pobliżu silnego oporu, wyznaczonego przez spadkową linię łączącą lokalne maksima z września i października. Dopiero wyraźne przełamanie tej bariery (poziom 1720 pkt dla kontraktów) otwiera drogę do dalszych wzrostów. Biorąc jednak pod uwagę silne wykupienie w krótkim terminie oraz bliskość ważnych stref oporów na rynkach amerykańskich, może się okazać, że poziom 1720 pkt nie zostanie sforsowany bez wcześniejszej korekty. W takim przypadku najbliższe wsparcia wyznaczają wspomniane już białe świece na poziomach około 1680 pkt, 1650 pkt oraz 1620 pkt.

Nowy rok na GPW rozpoczął się pod dyktando byków. Sądzę, że w średnioterminowej perspektywie trend wzrostowy zostanie utrzymany. Dokonując inwestycji należy jednak się liczyć ze zwiększonym poziomem zmienności, co jest istotne w szczególności dla graczy na rynku terminowym.