We wtorek wyhamowały zwyżki na giełdach zagranicznych. Nie nastąpiła jednak wzmożona realizacja zysków, dzięki czemu indeksy utrzymują się na wysokich poziomach. Bardzo ciekawie wygląda sytuacja techniczna niemieckiego DAX-a. Zwyżka na przełomie roku pozwoliła przebić linię długoterminowego trendu spadkowego, biegnącą po szczytach z lat 2000-2003. Z uwagi na dość dużą liczbę punktów zaczepienia wydaje się, że prosta ta ma duże znaczenie. Jej przebicie może świadczyć o trwalszym polepszeniu koniunktury. Interesujące jest jednak także spojrzenie na DAX w perspektywie roku. Od początku października 2003 r. indeks rośnie wzdłuż linii trendu, sięgającej jeszcze dołka z marca ub.r. (2200 pkt), kończącego dramatyczną trzyletnią bessę. Równocześnie wahania indeksu w górę ogranicza inna prosta, która jest konsekwencją zachowania wskaźnika w ciągu wcześniejszych kilku miesięcy. W lipcu i sierpniu linia ta wyznaczała krótkoterminowy trend wzrostowy. W drugiej połowie września została jednak przebita, na skutek czego DAX spadł do 3257 pkt. Później indeks zaczął jednak znowu rosnąć i dotarł z powrotem do wspomnianej linii trendu. W ten sposób od listopada DAX porusza się w coraz węższym klinie wzrostowym. Obecnie jego szerokość wynosi mniej niż 200 pkt. Taki też powinien być zasięg ewentualnej korekty. Większy spadek, poniżej poziomu 3900 pkt, będzie mieć negatywne skutki.
Indeksy zarówno w Europie, jak i w USA zachowują się w ostatnim czasie bardzo stabilnie w porównaniu z giełdą w Tokio. Dość chaotyczne ruchy Nikkei 225 od września przypominają z kolei to, co dzieje się na naszym rodzimym rynku. Japoński indeks co rusz wprowadza inwestorów w błąd. Po przebiciu linii trendu wzrostowego w drugiej połowie października 2003 r. i wybiciu w połowie listopada w dół z dwumiesięcznej konsolidacji wydawało się, że Nikkei czeka szybki powrót w okolice co najmniej 9000 pkt. Indeks bez większych trudności powrócił jednak powyżej 10 500 pkt. Mimo to sytuacja wciąż pozostaje mało klarowna. Dopiero wybicie ponad szczyt z października ub.r. (11 162 pkt) świadczyć będzie o powrocie hossy.