"Wzrost cen żywności w drugiej połowie grudnia miały charakter sezonowy. Wzrosły ceny warzyw, ustabilizowane były ceny owoców i większości innych składowych" - powiedział Piotr Kalisz, ekonomista banku PKO BP.
Jego zdaniem być może w danych za grudzień będzie już widoczny niewielki wzrost cen pieczywa wynikający z niskiego poziomu zbiorów zbóż w 2003 roku. W kolejnych miesiącach wzrost ten ma być coraz większy.
"Jeszcze nie widać tego efektu, ale należy się go spodziewać, gdyż zbiory były po prostu kiepskie. To będzie powodować wzrost cen żywności, a ze względu dużą wagę tego komponentu w koszyku CPI, przełoży się też na ogólny wzrost cen" - dodał Piotr Bujak, ekonomista BZ WBK.
Wzrost cen żywności ma być główną przyczyną przyspieszenia inflacji do 1,7-1,8% z 1,6% w listopadzie. Oznacza to jednak, że inflacja na koniec roku ukształtuje się poniżej celu inflacyjnego Rady Polityki Pieniężnej (RPP), wyznaczonego na 2,0-4,0%.
Resort finansów szacuje, że inflacja na koniec roku wyniosła 1,7%.