Wczorajsza sesja była drugim dniem, w którym rynek "odpoczywał" po niezwykle optymistycznym początku roku. Górne ograniczenie kilkumiesięcznego kanału spadkowego na wykresie WIG20 (poprowadzone po szczytach z 01.09.2003 r. i 15.10.2003 r.) zostało przełamane w już poniedziałek. Nie stało się to wprawdzie przy jakichś ekstremalnie wysokich obrotach, ale tego dnia zarówno aktywność inwestorów, jak i skala przebicia oporu (około 30 punktów) wyglądały wystarczająco poważnie. Trochę niepokojąca była wymowa wykresu świecowego po wtorkowych notowaniach, ale po dwóch dynamicznych sesjach rozpoczynających nowy rok pojawienie się chęci realizacji zysków wśród wielu graczy było nieuniknione. Korekta, która naturalną koleją rzeczy występuje po gwałtownych ruchach, pozwoli na uspokojenie nastrojów i doprowadzi do schłodzenia wskaźników technicznych, przygotowując w ten sposób grunt pod dalsze zwyżki. Na razie bowiem dość silny trend wzrostowy trwający od połowy listopada ubiegłego roku wydaje się niezagrożony. Warunkiem realizacji takiego scenariusza jest jednak niedopuszczenie do spadku WIG20 poniżej 1650 punktów i zanegowania dotychczasowych zdobyczy byków. Wczoraj w drugiej połowie sesji brakowało naprawdę niewiele...
Analiza techniczna pozwala zatem na pewien optymizm, który zakłócić może pytanie o to, kto sfinansuje owy wzrost. Inwestorzy indywidualni raczej nie dadzą rady, na OFE też chyba trudno liczyć (przeciętne zaangażowanie funduszy w akcje na koniec grudnia wynosiło ponad 31%, co dość poważnie ogranicza ich pole manewru). Pozostaje zatem zagranica (i to ta ze strefy euro, bo w ujęciu dolarowym tylko na skutek zmian kursowych nasze akcje zdrożały ostatnio przynajmniej o kilkanaście procent). Podobnie jak w Warszawie mocny początek roku miał miejsce również w Pradze i Budapeszcie, co potwierdzałoby pośrednio "trop zagraniczny".
Zwróć uwagę:
Rafako - podpisanie w ostatnich dniach dużego kontraktu, perspektywa dalszych akwizycji oraz spodziewany w 2004 roku wzrost inwestycji w energetyce tworzą mocne fundamenty dla wzrostu cen akcji tej spółki.