Dotychczasowa strategia RPP zakładała jak najwcześniejsze wejście do Unii Gospodarczo-Walutowej. Prezez NBP Leszek Balcerowicz mówił, że mógłby to być rok 2007.
"Chodzi o to, żeby gospodarka została oparta na mocnych fundamentach (...) Nie wyobrażam sobie wejścia do eurolandu z 20-procentowym poziomem bezrobocia, niskim poziomem inwestowania oraz wysokim poziomem deficytu handlowego" - powiedział nowy członek RPP w piątek.
Dodał, że RPP powinna włączyć się w nurt budowania mocnych fundamentów gospodarki, tak aby osiągnęła ona równowagę i wysoką dynamikę wzrostu.
"Nikt od kursu płynnego nie odejdzie, bo od tego nie ma odwrotu. Inna sprawa jak kurs będzie się kształtować w sytemie ERM2"- powiedział Nieckarz. Jego zdaniem do tego systemu powinniśmy wchodzić ze słabym kursem złotego, wbrew opinii UE która chciałaby aby był on wysoki.
System ERM2 jest jednym z warunków konwergencji nominalnej. Obecnie w ramach tego systemu w ciągu 24 miesięcy kurs walut nie może odchylić się o więcej niż 15% od tzw. parytetu centralnego przyjętego w stosunku do euro. Jednak Komisja Europejska zastanawia się nad zawężeniem tego pasma. (ISB)