Spadek liczby polis OC odbił się na przychodach ubezpieczycieli. Z danych Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych (KNUiFE) wynika, że polskie firmy straciły, w porównaniu z trzema kwartałami 2002 r., blisko 218 mln zł wpływów ze składek. To tak, jakby z naszego rynku zniknęło średniej wielkości towarzystwo ubezpieczeń majątkowych.
Podstawowe przyczyny
Oczywiście, straty w składce mogą wynikać z wojny cenowej, która rozgorzała w ubiegłym roku w segmencie ubezpieczeń komunikacyjnych dla klientów indywidualnych. To nie tłumaczy jednak spadku liczby polis.
Niewykluczone że kolejne osoby, ze względu na trudną sytuację materialną, postanowiły zignorować obowiązek wykupu OC (szara strefa w tym segmencie szacowana jest na około 10%). Jednak skala zjawiska - liczba polis zmniejszyła się o 780 tys. - sugeruje, że musiały wystąpić jeszcze inne przyczyny. W ubiegłym roku gospodarka przyspieszyła. Automatycznie, po kilku latach regresu, rynek samochodowy odnotował kilkunastoprocentowy wzrost. Więc o co chodzi?
- Być może ma to związek z wycofywaniem z eksploatacji starych pojazdów - podsuwa odpowiedź Elżbieta Wanat-Połeć, dyrektor departamentu ubezpieczeń majątkowych w KNUiFE. Po czym po chwili się wycofuje. - Spadek liczby polis dotyczy głównie umów krótkoterminowego ubezpieczenia OC.