Dokładnie 3 minuty po 16.00 podczas fixingu kończącego sesję, na giełdę wpłynęły dwa zlecenia kupna akcji Pekao po każdej cenie (PKC), opiewające na 9 i 10 tys. akcji. Podbiły one kurs do 133,5 zł, czyli prawie o 13% wobec piątkowego zamknięcia. Ostatnią transakcję przed fixingiem zawarto po 121 zł. W czasie 10-minutowej dogrywki, kiedy handluje się akcjami po ustalonej cenie, pojawiła się duża oferta sprzedaży, ale znaleźli się chętni jedynie na nieco ponad 800 walorów. Na zwyżkę kursu akcji nie zareagowały kontrakty terminowe na Pekao - handlowano nimi na fixingu po cenie 5 gr niższej, niż zawarto ostatnią transakcję przed 16.00.
Kupno przez pomyłkę
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że transakcja akcjami Pekao z końcowego fixingu była błędem maklera - stwierdził Michał Stępniewski, rzecznik KPWiG. Taką wersję wydarzeń potwierdzili przedstawiciele Giełdy Papierów Wartościowych. Prawdopodobnie doszło do zawarcia umówionej transakcji po innej cenie, niż uzgodniono. Z naszych informacji wynika, że zlecenie wyszło z biura maklerskiego HSBC. David Thomas, szef HSBC Securities Polska, odmówił komentarza w tej sprawie.
Śnieżyca, która przeszła w poniedziałek nad Warszawą, spowodowała, że część biur maklerskich miała problemy z odbiorem danych giełdowych. To wywołało spekulacje, że pomyłka mogła być z tym związana. Wprowadzonego zlecenia kupna po każdej cenie nie udało się wycofać albo też nie doszło do wprowadzenia przeciwstawnego zlecenia sprzedaży po każdej cenie, co w rezultacie uniemożliwiło przeprowadzenie umówionej transakcji.
Pekao znów najważniejsze