Reklama

Bałagan w resorcie zdrowia

Ministerstwo Zdrowia nie przygotowało na czas rozporządzenia w sprawie opłat za udzielanie informacji o stanie zdrowia klientów firm ubezpieczeniowych. Urzędnicy byli przekonani, że sprawa ich w ogóle nie dotyczy.

Publikacja: 14.01.2004 08:17

Rozporządzenie powinno być wydane do 31 grudnia 2003 r. Taki obowiązek nakłada na ministra zdrowia artykuł 22. ustęp 6. ustawy o działalności ubezpieczeniowej, która weszła w życie 1 stycznia br.

Aktu wykonawczego nie ma w żadnym z ostatnich Dzienników Ustaw publikowanych na stronach internetowych Centrum Obsługi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (ostatnia aktualizacja pochodzi z 12 stycznia br.). Ustaliliśmy, że na wspomniany dokument od kilku tygodni czeka Ministerstwo Finansów, które wydaje je w porozumieniu.

Przez kilka dni w resorcie zdrowia nikt nie był w stanie powiedzieć, na jakim etapie są prace. Usłyszeliśmy nawet, że ministerstwo się tym nie zajmuje, gdyż sprawa dotyczy ubezpieczeń... komercyjnych, a nie zdrowotnych. Tymczasem Jerzy Wysocki, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń, w piśmie z 27 października 2003 r. do wiceminister Ewy Kralkowskiej krytykuje szereg zawartych w projekcie rozporządzenia zapisów. - Opłaty za udzielenie informacji zakładom ubezpieczeń nie mają żadnego ekonomicznego uzasadnienia i są niewspółmiernie wysokie w stosunku do nakładu pracy i kosztów ponoszonych przez placówki medyczne. Odnosi się wrażenie, że kosztem zakładów ubezpieczeń minister zdrowia chciałby podreperować budżety placówek medycznych w kraju.

Wczoraj Agnieszka Gołąbek, rzecznik prasowy MZ, wyjaśniła, że projekt rozporządzenia wrócił z Rządowego Centrum Legislacji i po naniesieniu poprawek zostanie skierowany do podpisu. Z powodu poprawek nie potrafiła precyzyjnie powiedzieć, kiedy akty wykonawcze ujrzą światło dzienne i ile wyniosą ostatecznie opłaty.

Kosztowne opłaty

Reklama
Reklama

Zgodnie z poprzednim projektem, ZOZ-y miały pobierać od 2 do 15% przeciętnego wynagrodzenia (ok. 50-350 zł) za informacje o stanie zdrowia ubezpieczonego. Za dane w formie przetworzonej (np. elektronicznej) ubezpieczyciele będą płacić minimum 460 zł. Nie chcą się na to zgodzić, twierdząc, że dotychczasowe opłaty nie przekraczały kilku złotych. Ich zdaniem, tak duże podwyżki zostaną przerzucone na klientów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama