Sodexho poprosiła Autorite des Marches Financiers, francuski urząd nadzoru rynku kapitałowego, by ten zbadał sprawę spadku o 8% kursu akcji spółki, który miał miejsce na początku poniedziałkowych notowań. Zdaniem Sodexho, zniżka była efektem publikacji przez Smith Barney, dom maklerski amerykańskiej Citigroup, kłamliwych informacji o wpływie sekurytyzacji wierzytelności w oddziale w Wielkiej Brytanii na poziom kapitału obrotowego i długów w roku fiskalnym 2002/2003.

"Wobec tego, że te fałszywe informacje przynoszą szkodę spółce i jej akcjonariuszom, Sodexho Alliance rezerwuje sobie prawo do dochodzenia stosownej rekompensaty" - napisano w oświadczeniu. Po jego opublikowaniu, we wczorajszych notowaniach akcje wzrosły o ponad 2%, do 24,8 euro.

Ruch Sodexho potęguje napięcie między francuskimi spółkami a analitykami rynku papierów wartościowych. Firma wysunęła bowiem żądania zaledwie dzień po wyroku paryskiego sądu, który orzekł, że dom maklerski Morgan Stanley musi zapłacić 30 mln euro odszkodowania producentowi dóbr luksusowych LVMH Moet Hennesy Louit Vuitton za wystawienie stronniczej rekomendacji, psującej spółce reputację. Część analityków obawia się, że firmy, strasząc procesami sądowymi, będą starały się uniknąć publikacji niekorzystnych dla nich raportów.

Francuska grupa cateringowa podobną do wczorajszej, wciąż nierozstrzygniętą, skargę wniosła do urzędu nadzoru rynku w ubiegłym roku. Wówczas jedna ze stacji radiowych nadała niepotwierdzoną informację, że przyznany Sodexho kontrakt na zaopatrzenie oddziałów amerykańskich marines jest zagrożony - z uwagi na stanowisko Francji wobec wojny w Iraku.