Notowania miedzi przekroczyły wczoraj 2404 USD za tonę. Tendencji zwyżkowej sprzyjały informacje o rosnącym zapotrzebowaniu na ten surowiec ze strony szybko rozwijającej się gospodarki chińskiej. Według raportu opublikowanego w zeszłym miesiącu przez bank Morgan Stanley, Chiny zwiększą w bieżącym roku popyt na miedź o 10%, po 17-proc. wzroście w roku ubiegłym. Dodatkowym czynnikiem pobudzającym zwyżkę ceny tego metalu była niepewność, czy dojdzie do strajku w największej kopalni kanadyjskiej - Highland Valley. Rezultaty głosowania górników w sprawie najnowszej oferty płacowej będą znane w środę wieczorem czasu europejskiego. Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę miedzi w kontraktach trzymiesięcznych płacono we wtorek 2404 USD, wobec 2371 USD dzień wcześniej.
Na międzynarodowym rynku naftowym doszło we wtorek do dalszej zwyżki notowań. Ceny ropy rosły pod wpływem prognoz meteorologicznych, zapowiadających ponowne ochłodzenie w północno-wschodniej części Stanów Zjednoczonych, a tym samym wzrost zużycia oleju opałowego. Jednocześnie nasiliły się obawy przed dalszym spadkiem w tym kraju zapasów ropy i jej przetworów. Towarzyszył im niepokój, że OPEC nie zdecyduje się na zwiększenie wydobycia podczas najbliższej konferencji, która odbędzie się 10 lutego w Algierii. Świadczyła o tym najnowsza wypowiedź ministra ds. ropy naftowej Kataru Abdullaha bin Hamada al-Attiyaha. Po południu baryłka gatunku Brent z dostawą w lutym kosztowała w Londynie 32 USD, wobec 31,76 USD w końcu sesji poniedziałkowej.
Tymczasem dyrektor generalny International Petroleum Exchange Richard Ward stwierdził, że instytucja ta rozważa skrócenie tradycyjnej sesji giełdowej, aby zwiększyć obroty w handlu elektronicznym.
Cena złota nieco obniżyła się wczoraj. Inwestorzy obawiali się, że dojdzie do wzmocnienia dolara wobec euro i tym samym zmniejszy się atrakcyjność tego kruszcu jako lokaty kapitału. Wzrost kursu waluty USA uznano za prawdopodobny po poniedziałkowej wypowiedzi prezesa Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Tricheta, który skrytykował gwałtowne wahania na rynku walutowym. Zdaniem niektórych ekspertów, bardzo szybka i wyraźna aprecjacja euro może skłonić fundusze inwestycyjne, działające na rynku pieniężnym do lokowania kapitałów w dolary, co oznaczałoby zniżkę notowań złota. Na nowojorskim rynku Comex metal ten z dostawą w lutym staniał we wtorek o 1,10 USD do 425,50 USD za uncję.