Raczko dodał, że osłabienie było bańką spekulacyjna, która powinna pęknąć.

W najbardziej krytycznym momencie środowej sesji złoty osłabił się do poziomu 4,76 za euro. Na koniec dnia euro kosztowało 4,7480 zł, a dolar 3,7420 zł, wobec kursu porannego odpowiednio 4,7250/7290 zł i 3,7310/7340 zł. Odchylenie od parytetu wyniosło 0,37% po słabej stronie. Kurs euro/dolar był na poziomie 1,2685.

Zdaniem analityków walutowych takie osłabienie złotego było spowodowane wątpliwościami dotyczącymi realizacji planu oszczędnościowego wicepremiera i ministra gospodarki Jerzego Hausnera.

Jak podała w środę Informacyjna Agencja Radiowa, wicepremier Hausner zapowiedział w środę, że mimo minimalnych ustępstw takich jak zmiana terminu wydłużenia wieku emerytalnego kobiet z 2009 roku na 2014, jest zdecydowany zrealizować zakładane plany. Hausner powiedział, że nie zrezygnuje z programu ograniczania i porządkowania finansów publicznych, nawet jeśli nie poprą go wszyscy uczestnicy rozmów w Komisji Trójstronnej do Spraw Społeczno Gospodarczych. (ISB)

pk/qk/bb