Ubiegły rok kurs spółki rozpoczął na rekordowo niskim poziomie - około 3 zł. Na notowaniach odbiły się przede wszystkim jej inwestycje - bezpośrednie i realizowane za pośrednictwem WLC Inwest. Jak informowaliśmy, z opłakanym skutkiem firma lokowała m.in. na GPW (sprawa jest w prokuraturze). W 2002 roku utworzyła wysokie rezerwy związane z poręczeniem udzielonym WLC i poniosła gigantyczną stratę. Wcześniej przedsiębiorstwo, krajowy lider w produkcji koszul, należało jednak do wyjątków w branży odzieżowej - systematycznie wypracowywało zyski i w przeciwieństwie do innych giełdowych reprezentantów sektora miało nadwyżki finansowe. Na potencjał firmy wskazuje poprawa wyników widoczna w ubiegłorocznych sprawozdaniach kwartalnych. - Sądzimy, że pod koniec roku korzystne tendencje utrzymały się i ubiegłoroczny wynik będzie porównywalny z notowanym w latach 2000-2001 - mówi Beata Bartoszewska, dyrektor finansowy Wólczanki.

Wyraźna zwyżka kursu wiosną i latem 2003 r. miała też zapewne związek z sytuacją na giełdzie - hossą firm średniej wielkości. Nadal jednak nierozstrzygnięta pozostawała sprawa poręczenia dla WLC. Wólczanka nie była w stanie wyjąć z kasy ponad 20 mln zł, których domagał się od niej wierzyciel - BGŻ. Dopiero pod koniec 2003 r. doszło do ugody, przewidującej emisję zabezpieczonych na majątku spółki obligacji i spłatę zobowiązań w latach 2004-2015.

To mogło być dodatkowym impulsem do wzrostu notowań. Inwestorzy z zadowoleniem przyjęli też zapewne informację o wejściu do rady nadzorczej firmy przedstawiciela BGŻ. Wzmocni to kontrolę nad poczynaniami przedsiębiorstwa.

W efekcie kurs Wólczanki, który na początku grudnia 2003 r. wynosił niewiele ponad 6 zł, znów mocno rośnie. Zwiększyły się obroty. Na wczorajszym zamknięciu za akcje spółki płacono po 10,45 zł. Wysokie były obroty (700 tys. zł). Ostatni raz poziom 10 zł kurs przekroczył około 1,5 roku temu. Jeśli kolejne kwartały przyniosą potwierdzenie pozytywnych tendencji w wynikach, są szanse na trwałą poprawę notowań. - Chcemy się rozwijać. W tym roku pojawią się wprawdzie dodatkowe koszty związane z rozliczeniami z BGŻ, ale zamierzamy utrzymać poziom zysków - zapewnia dyrektor Bartoszewska.