Związek Przedsiębiorstw Leasingowych protestuje przeciwko nowym przepisom. Prowadzi to bowiem, do sytuacji, w której użytkownik np. renault kangoo, będzie mógł odliczyć VAT w ograniczonym zakresie, ale za to jeżdżący terenowym mercedesem klasy G nie musi się martwić o żadne limity. Związek uważa, że proponowane zmiany spowodują powstanie kolejnego bubla prawnego. Dodaje, że treść nowych przepisów nie była konsultowana z branżą. Nie wiadomo także, dlaczego o podziale na samochody dające prawo do odliczeń i te, których użytkownicy zostali w tych prawach ograniczeni, decyduje ładowność na poziomie 357 kg. Nie wynika ona z przepisów o homologacji pojazdów.
"Sposób postępowania wskazuje zatem na celowe działanie rządu, mające na celu wprowadzenie niekorzystnych zmian tylnymi drzwiami" - oświadcza ZPL.
Przeciwko nowym przepisom protestuje także branża motoryzacyjna. Według analityków z firmy Samar, konsekwencją decyzji posłów z Komisji Finansów Publicznych może być spadek sprzedaży o około 60 tys. pojazdów rocznie, czyli o 20%.