Wicepremier Pol spuszcza z tonu. Jeszcze niedawno podtrzymywał plany wybudowania w czasie swojej kadencji 550 kilometrów autostrad. Dotychczas powstało ich jedynie 50 w roku 2002 i 70 w ubiegłym. Aby wykonać plan, w 2004 r. musiałoby zostać oddanych do użytku 400 kilometrów dróg, co jest niewykonalne. Wczoraj przyznał to sam szef resortu infrastruktury. - Realizacja naszych planów z uwagi na odrzucenie ustawy winietowej nie będzie możliwa. Bardziej realne jest wybudowanie 500 kilometrów do końca 2005 roku - stwierdził wczoraj Marek Pol.

Zdaniem szefa resortu infrastruktury brak winiet zrekompensowane teraz zostanie przez wprowadzenie tzw. opłaty paliwowej, doliczanej do benzyny, oleju napędowego i gazu sprzedawanych na stacjach. M. Pol uważa, że roczne dochody z opłaty paliwowej wyniosą co najmniej miliard złotych. Lokowane będą w specjalnym funduszu utworzonym w Banku Gospodarstwa Krajowego.

Wicepremier przypomniał także, że w przyszłym roku jest szansa na rozpoczęcie budowy autostrady A1, z północy kraju na południe. Pod warunkiem jednak, że w najbliższych tygodniach uda się zakończyć negocjacje z koncesjonariuszem, czyli z firmą Gdańsk Transport Company. Z kolei autostrada A4 ma połączyć Kraków z granicą polsko-niemiecką w 2005 roku. Z Warszawy do Świecka dojedziemy autostradą najwcześniej w roku 2008.