Początek roku przyniósł spektakularne osłabienie dolara amerykańskiego do 1,29 USD za euro, które zaskoczyło uczestników rynku swą gwałtownością. W ostatnich dniach zobaczyliśmy serię komentarzy obliczonych na powstrzymanie aprecjacji euro wobec dolara, z których wypowiedź prezesa EBC Tricheta była czynnikiem wyzwalającym głęboką korektę i umocnienie się dolara wobec euro. Trichet wyraził swoje zaniepokojenie tempem osłabiania się USD wobec euro (od 12 grudnia do 12 stycznia USD stracił 5,6% wobec euro - dla porównania tempo aprecjacji USD wobec euro po wprowadzeniu wspólnej waluty wynosiło średnio 1,3% na miesiąc). Gwałtowny wzrost euro wobec dolara zaczął również niepokoić niemieckich producentów. Szef Bundesbanku Welteke zapewnia, że silne euro nie stanowi zagrożenia dla gospodarki.
Z pewnością tak jest. Jednak konkretny eksporter może mieć trudności w przyjęciu tego punktu widzenia. Gospodarka strefy euro jest w stanie zaadaptować się do silnego euro, z którym prawdopodobnie przyjdzie żyć europejskim eksporterom jeszcze przez parę lat. Dla poszczególnego przedsiębiorcy może być to jednak bolesne. To tłumaczy, dlaczego ze strony EBC będziemy słyszeć nadal komentarze, że nagłe i "brutalne" zmiany kursów nie są pożądane.
W poprzednim tygodniu słowa szefa Fedu Alana Greenspana, że nie występują trudności w finansowaniu deficytu obrotów bieżących w USA zbiegły się (szczęśliwie dla dolara) z najlepszymi od ponad roku danymi o handlu zagranicznym, pokazującymi, że amerykański eksport ma się dobrze, a import jest pod kontrolą. Ponadto dobre dane o inflacji w USA za grudzień, mocne regionalne indeksy koniunktury (Fed z Filadelfii oraz z Nowego Jorku) za styczeń i pierwszy od 10 lat roczny spadek PKB w Niemczech pogłębiły spadek euro wobec USD.
Obserwowana korekta może jeszcze się pogłębić, ale trend średnioterminowy będzie taki, jak w pierwszych tygodniach roku. Dlaczego?
Po pierwsze, dolar amerykański ma tendencję do długotrwałego odchylania się od poziomu równowagi, w cyklach o długości ok. 5-7 lat. Osłabienie dolara zaczęło się dwa lata temu, i z tego wynikałoby, że mamy przed sobą jeszcze ok. trzech lat słabego USD.