Nie ulega wątpliwości, że problem rozchwiania rynku wiąże się przede wszystkim z brakiem odpowiedniej płynności. Nasi rozmówcy często wyrażali obawy, że wprowadzenie podatku giełdowego przyczyni się do dalszego pogorszenia sytuacji pod tym względem. Płaszczyzną konfliktu jest to, jakie w przypadku naszej giełdy są korzyści z arbitrażu dla poszczególnych grup inwestorów. Równocześnie wskazywano na nierównowagę przy przeprowadzaniu tego typu transakcji. Ze względu na to, że w praktyce prawie nie istnieje krótka sprzedaż, nieefektywność rynku można wykorzystywać tylko w jedną stronę - kupując akcje i zajmując krótką pozycję na kontraktach. Wskazywano też techniki inwestycyjne, które umożliwiają wykorzystywanie przeprowadzanych arbitraży do osiągania zysków. Można próbować kupować akcje, gdy kursy obniżają się z powodu zamykania transakcji przez arbitrażystów. Sprzedać można w momencie otwierania przez nich pozycji.

W wielu wypowiedziach podkreślano znaczenie animatorów dla funkcjonowania rynku. Ich aktywność pozwala na inwestowanie dużym inwestorom. Wyrażano obawy, że bez animatorów warszawski parkiet byłby skazany na zupełną marginalizację. Postaramy się stopniowo publikować napływające do nas opinie, mając nadzieję, że wywołana przez nas dyskusja przyniesie dobre efekty i przyczyni się do lepszego funkcjonowania naszej giełdy.