Stworzenie elektronicznej bazy agentów przewiduje ustawa o pośrednictwie ubezpieczeniowym, która weszła w życie 1 stycznia br. Ma ona umożliwić m.in. szybkie sprawdzenie ważności pełnomocnictwa danego pośrednika ubezpieczeniowego czy jego rzetelności. Zgodnie z ustawą zakłady ubezpieczeń mają 60 dni na zgłoszenie akwizytorów do Urzędu Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. - Na razie wpłynęło do nas kilka wniosków o wpis do rejestru - poinformował nas wczoraj Hubert Grochowski, główny specjalista w departamencie nadzoru pośrednictwa UKNUiFE.
Szacuje, że zezwolenie na wykonywanie czynności agencyjnych ma około 180 tys. osób. Oznacza to, że jeśli ubezpieczyciele nadal będą zwlekać z przekazywaniem danych, to w lutym do rejestru będzie wpływać kilka tysięcy wniosków dziennie.
Własnymi siłami
Według H. Grochowskiego, nie ma zagrożeń, że rejestr nie zadziała. - Testowaliśmy go wielokrotnie - zapewnił. Według niego, bazę wraz z oprogramowaniem przygotowali informatycy urzędu. - W połowie grudnia zorganizowaliśmy dwie tury spotkań z przedstawicielami zakładów ubezpieczeń, na których przekazaliśmy szczegółowe informacje na temat rejestru - stwierdził H. Grochowski. - Otrzymali oni również oprogramowanie razem z instrukcją użytkowania, tak aby przekazywanie danych przebiegało bez zakłóceń - dodał. Przyznał, że pod wpływem zgłaszanych uwag, informatycy dokonali wielu modyfikacji w oprogramowaniu. - Z reguły zmiany były niewielkie. Zakłady chciały np., aby można było importować dane wprost do ich systemów informatycznych, czy drukować formularze zgłoszeniowe bezpośrednio z programu - ujawnił.
Z rozmów z przedstawicielami zakładów wynika, że nie przesyłają one wniosków o wpis do rejestru, bo muszą zweryfikować posiadane informacje o pośrednikach. Zapewniają, że zdążą z przekazaniem danym przed ustawowym terminem. Trudno się dziwić takim deklaracjom, bo w innym wypadku od 1 marca ich agenci nie mogliby sprzedawać polis.