W środę rozpoczęła się sprawa sądowa przeciwko dyrektorowi generalnemu Deutsche Banku Josefowi Ackermannowi i trzem innym byłym dyrektorom firmy Mannesmann. Prokuratura zarzuca im, że przyznali członkom zarządu premie w łącznej wysokości 57 mln euro, co miało być zachętą do zatwierdzenia przejęcia spółki przez Vodafone Group. Zdaniem obrońców, była to nagroda za zwiększenie wartości rynkowej Mannesmanna dzięki odwlekaniu zgody na tę transakcję. Zdaniem ekspertów, ewentualny wyrok skazujący może wpłynąć znacząco na zachowanie kadry kierowniczej niemieckich spółek.