Zysk netto Nokii na akcję wzrósł w IV kw. do 25 eurocentów z 22 w takim samym okresie przed rokiem. Przed dwoma tygodniami spółka zapowiadała osiągnięcie 24 do 25 centów na akcję. Przychody firmy spadły o 1%, do 8,8 mld euro w ostatnim kwartale ub.r.

Sprzedaż w dziale produkującym telefony komórkowe, który generuje cztery piąte przychodów całej spółki, wzrosła o 4%, do 7 mld euro, podczas gdy liczba sprzedanych telefonów skoczyła aż o 20%, do 55,3 mln sztuk.

Przychody Nokii spadały przez dwa kolejne lata, co było spowodowane nasyceniem zachodniego rynku telefonów komórkowych, spadkiem cen, coraz ostrzejszą konkurencją ze strony amerykańskiej Motoroli i wreszcie ostatnio osłabnięciem dolara wobec euro.

W tej sytuacji prezes spółki Jorma Ollila stawia na nowe rynki i na nowe modele telefonów zaopatrzone w aparaty fotograficzne, gry i organizery. Nowych użytkowników Nokia spodziewa się pozyskać w takich krajach, jak Indie i Chiny, gdzie większość ludności nie ma jeszcze telefonów komórkowych. Ale na tych rynkach szanse mają tylko tańsze modele, w związku z czym spółka liczy na jedynie nieznaczną podwyżkę cen jej telefonów. W ub.r. aparaty Nokii staniały średnio o 14%, do 132 euro, ale w ostatnim kwartale zaczęły już drożeć.